Miejsce pracy: NGK Ceramics
Dołączył: 07 Paź 2008 Posty: 47
Wysłany: Pią Paź 24, 2008 23:35
A ja wam powiem ze g**no da zmiana skali oceniania. Byla 4 stopniowa - zle. Teraz jest 5 - tez zle. Co za roznica jak zmienimy ilosc punktow, skale ocen czy nazewnictwo. Trzeba zmienic mentalnosc a nie to czy skala bedzie trzy czy dziesieciostopniowa.
Mentalnosc Polaczkow (czasem wstydze sie ze nim jestem) zmienic jest bardzo ciezko. To czy ktos bedzie oceniony wg skali 3 stopniowej nie uczyni go lepszym, gorszym, takim samym jak inni. Trzeba wziac pod uwage fakt ze sami jako najnizszy szczebel (sorry Szczebel) chcielismy jeszcze nie tak dawno zeby skala byla rozszerzona do 5 bo 4 nie dawalo nam odpowiedniego wyniku. I co? Teraz chcemy nagle skali 3 stopniowej. Cos nie tak. Wymyslanie na sile takich glupot nie jest najlepszym pomyslem. Moze odpowiedni (czyt. sprawiedliwy) sposob oceniania nas przez naszych przelozonych w zupelnosci by wystarczyl?
Dział: NGK
Miejsce pracy: NGK Ceramics
Dołączył: 23 Maj 2008 Posty: 114 Skąd: Grabina
Wysłany: Pią Paź 24, 2008 23:46
Cytat:
Moze odpowiedni (czyt. sprawiedliwy) sposob oceniania nas przez naszych przelozonych w zupelnosci by wystarczyl?
pewnie ze by wystarczyl... powiedz tylko jak to zrobic? jak wprowadzano na poczatku roku nowy system oceniania to bylo tam male zastrzezenie ze system bedzie korygowany - nie wiem czy to mialo dot tylko dwoch pierwszych mies czy nie ... w kazdym razie jak ktos ma pomysl na usprawnienie tego nieszczesnego oceniania przede wszystkim smerfow to jestem za... szkoda tylko ze od wysokosci tych ocen zalezec bedzie twoja przyszla wyplata :/
_________________ Nie dyskutuj z człowiekiem prostym, bo sprowadzi Cię do swego poziomu...
To czy ktos bedzie oceniony wg skali 3 stopniowej nie uczyni go lepszym, gorszym, takim samym jak inni.
Widzisz osobiście uważam, że standaryzacja dotycząca pracowników polega właśnie na tym by wszyscy albo większość raczej była blisko standardu, czyli oceny OS. Dlaczego, bo wtedy gdy niema różnic pomiędzy załogą nie ma też konfliktów personalnych. Druga sprawa, to że jeśli ktoś chce większą skale ocen to znaczy, że chce też otrzymać większa ocenę, i nie zmienisz tak szybko jego bo zawsze będzie uważał, że jemu się należy bo inni są gorsi. To naturalne jest tak samo jak każdy chce zarabiać więcej a jak najmniej robić.
Jeśli firma wprowadziła by 3 stopnie oceniania to:
1. Problemy z parciem ocen w górę odpadają,
2. Pracownik oceniony tak jak koledzy, nie będzie się koncentrował na stopniu tylko na problemie podstopnia, który musi poprawić, polepszyć.
3. Istnieje możliwość rozciągnięcia ocen na kwartał, co zaoszczędzi papieru
4. Po ocenie pracownik nie czuje się źle oceniony i zajmuje się pracą i problemami produkcji a nie gada przez tydzień, czy nawet dwa o tym jak go oceniono.
5. Oceniający ma większy komfort, bo węższa skala ocen to niniejszy wybór, czyli mniej zastanawiania się a więcej pracy nad systemem pracy itd.
Wydaje mi się, że można by było powiedzieć tak, że im większa skala tym większa możliwość zróżnicowania ludzi, i to nie chodzi o sprawiedliwe, czy nie sprawiedliwe ocenianie, tylko o to, że różnice w ocenie nie generują samo poprawy ale szukanie błędów u innych, bo niestety tak jak napisałeś taka jest mentalność Polaków. A skoro taka ona jest dlatego należy zmienić system ocen do mentalności a nie zmieniać mentalności. Ocena jest pewnego rodzaju narzędziem w rekach firmy, tylko czy wiemy do czego to narzędzie jest jej potrzebne?
Tu trzeba by zadać to pytanie na tych szkoleniach o ocenianiu, lub napisać do HR, w końcu oni są po to by nam takie sprawy wyjaśnić i udzielić odpowiedzi.
_________________ robię to co muszę ale myśle o czym chcę
Miejsce pracy: NGK Ceramics
Dołączył: 17 Paź 2008 Posty: 24
Wysłany: Sob Paź 25, 2008 10:49
ocenianie pracowników jest jak najbardziej normalne
myślę że skala 5 stopniowa wystarczy
tylko że co miesięczna spowiedź jest zbyt częstą spowiedzią
jak dla mnnie może być w miesiącu tylko rozmowa o dochczasowych wynikach
a ocena byłaby 1 x na kwartał
sumując w kwartale byłyby 3 rozmowy z tego ostatnia z oceną
_________________ Każda praca jest dobra, o ile jest dobrze wykonywana.
Miejsce pracy: NGK Ceramics
Dołączył: 07 Paź 2008 Posty: 47
Wysłany: Sob Paź 25, 2008 12:26
Szczebel napisał/a:
ocenianie pracowników jest jak najbardziej normalne
myślę że skala 5 stopniowa wystarczy
tylko że co miesięczna spowiedź jest zbyt częstą spowiedzią
jak dla mnnie może być w miesiącu tylko rozmowa o dochczasowych wynikach
a ocena byłaby 1 x na kwartał
sumując w kwartale byłyby 3 rozmowy z tego ostatnia z oceną
Osobiscie sie nie zgodze. Sami chcielismy aby ocena byla przeprowadzana co miesiac. A to dlatego ze jesli w jednym miesiacu dam ciała, mój przelozony nie bedzie mnie za to skreslac za caly kwartal, tak jak to bylo w poprzednim systemie ocen. Jestem oceniany 12 razy i mam szanse sie poprawic jesli z moja praca cos jest nie tak. No ale to jest tylko moje zdanie.
Miejsce pracy: NGK Ceramics
Dołączył: 01 Paź 2008 Posty: 56
Wysłany: Sob Paź 25, 2008 18:29
witam
Duskutujemy w tym temacie o ocenianiu pracownikow a takze,skalach od 1 do 5,i ocenach.
Wiem na pewno ze my wszyszcy staramy sie o jak najlepsze pokazanie naszym przelozonym ze jestesmy dobrymi operatorami i wykonujemy nasze zadania dobrze, a nawet powyzej standartu i oczekujemy za to sprawiedliwych ocen ktore sa potrzebne,do koncowej rocznej oceny ktora gwarantuje nam upragniona podwyzke.
W tym wszystkim jet male ( ale ) czy my ta podwyzke dostaniemy,wiemy ze byl,jest kryzys branzy samochodowej,ktory nas tez nie ominoł,naszej firmy,i nie mowcie mi, ze za wczasu sie martwie,a tak na prawde czy nasz zaklad bedzie stac, dla nas na podwyzke wynagrodzenia,wiemy ze w firmie zaczelo sie oszczedzanie i mam cicha nadzieje ze wszystko ulozy sie ok.
ps.starajcie sie i pokazcie kgn ze zaslugujemy na podwyzke.
pozdrawiam.
Dział: NGK
Miejsce pracy: NGK Ceramics
Dołączył: 23 Maj 2008 Posty: 114 Skąd: Grabina
Wysłany: Sob Paź 25, 2008 19:18
cel w tym roku został zrealizowany a przypomne ze bylo to wlasnie oszczedzanie, wiec teraz nalezy sie jakas nagroda hehe
wracajac do ocen... słyszałem (wiem że niektorzy poszukiwacze plotek juz zacieraja rece ale musza szukac dalej:D ) ze panie z HR maja pojawiac sie u nas na dzialach czesciej ( a raczej w moim przypadku pojawia sie pierwszy raz) i bedzie mozna z nimi porozmawiac na nurtujace nas problemy zale etc.
_________________ Nie dyskutuj z człowiekiem prostym, bo sprowadzi Cię do swego poziomu...
Miejsce pracy: NGK Ceramics
Dołączył: 17 Paź 2008 Posty: 24
Wysłany: Sob Paź 25, 2008 19:25
a pytałes w hr w sprawie podwyżki?
nie dawno ponad tydzien czy dwaa było spotkanie MMc czy jakoś tak czy pytałes może czy kryzys na światowych giełdach ma wpływ na podwyżki?
czy rozmawiałes ze swoim przełożonym co mysli na temat kryzysu giełdy, a naszej pracy?
czy w ogóle ktoś odezwał się w kg odnośnie tego co piszemy tutaj ?
czy tylko piszemy?
[ Dodano: Sob Paź 25, 2008 20:28 ]
mroczek napisał/a:
... ze panie z HR maja pojawiac sie u nas na dzialach czesciej ( a raczej w moim przypadku pojawia sie pierwszy raz) i bedzie mozna z nimi porozmawiac na nurtujace nas problemy...
powiedz mi gdzie owe panie juz były...
_________________ Każda praca jest dobra, o ile jest dobrze wykonywana.
Dział: NGK
Miejsce pracy: NGK Ceramics
Dołączył: 23 Maj 2008 Posty: 114 Skąd: Grabina
Wysłany: Sob Paź 25, 2008 19:33
raczej tylko piszemy poza malym wyjatkiem ocen ... poza tym wszytskie kwestie finansowe beda upublicznione dopiero pod koniec listopada na zebraniu..nikt nic nie wie, nawet czerwoni... poza tym przeciez w naszym zakladzie istnieje pewna hierarchia i powinienes o to zapytac swojego przełozonego - tak mi kiedys powiedziano ze nie z kazdym zapytaniem masz sie kierowac do zrodla tylko poprzez swojego przelozonego
[ Dodano: Sob Paź 25, 2008 20:33 ]
Szczebel napisał/a:
powiedz mi gdzie owe panie juz były...
napisalem to w czasie przyszlym...
_________________ Nie dyskutuj z człowiekiem prostym, bo sprowadzi Cię do swego poziomu...
Witam,pragnę wtrącić małe co nieco do tej interesującej dyskusji.Mam wrażenie,że poruszyliście niemal wszystkie aspekty w temacie oceniania nas,szaraczków poza jedną w mojej opinii szalenie istotną kwestią.Doskonale znam problem nieobiektywnego,niesprawiedliwego oceniania przez brygadzistów,którzy jakby nie pojęli istoty właściwego funkcjonowania na tym stanowisku.Znam ponieważ jeszcze przed rokiem mieliśmy w naszym dziale takiego delikwenta za przełożonego,który nas oceniał wedle "własnych sympatii i antypatii" delikatnie mówiąc.Nie zwracał natomiast uwagi na samą naszą pracę,która to defakto miałabyć głównym przedmiotem oceny.
Jednakże sytuacja ta uległa diametralnej zmianie gdy dostaliśmy nowego przełożonego.Zgadzam się,że samo wykształcenie daje człowiekowi możliwość szerszego spojrzenia na sprawę,ale dobry brygadzista to jak się zapewne zgodzicie człowiek posiadający tzw."mądrość życiową"-czyli,znający życie,ludzi,zachowania,reakcje,dobrze gdy jest po trosze psychologiem,nie z wykształcenia,a z doświadczenia w rozmaitych relacjach miedzyludzkich.Do czego zmierzam?Otóż sądziłem,że tylko wykształcenie pozwala na pewien poziom pojmowania-poziom jaki musi reprezentować przełożony grupy ludzi by dobrze się mu pracowało z zespołem i odwrotnie.Natomiast przekonałem się ,że nie głównie ukończone szkoły gwarantują ten poziom,a osobowość i wspomniana "mądrość życiowa"
Nasz obecny przełożony jest po zawodówce,poprzedni był po technikum,ja również jestem technikiem.Obecny przełożony jak mało kto(choć znam paru takich w naszej firmie)ROZUMIE OWĄ ISTOTĘ SWEGO STANOWISKA.Widzę duże podobieństwo w jego postępowawniu z nami do tego co przekazuje w swoich postach OJCIEC KGN.To znaczy nie tylko oceniając nas,ale również w każdej sytuacji jakie codzień stwarza nam praca jest przede wszystkim ludzki,uczciwy,czujemy się równi(nie wywyższa się i w żaden negatywny sposób nie daje odczuć ,że jesteśmy jego "podwładnymi").A sukces naszej produkcji,naszej zmiany opiera na bardzo dobrych,konkretnych,prostych nie zagmatwanych,otwartych relacjach między nim ,a każdym pracownikiem.WSPÓŁPRACA,WZAJEMNOŚĆ,POMOC(czyli uczynność)-takim podejściem do nas zagwarantował sobie szacunek i posłuch wśród swojej drużyny.Może dopowiem by nie brzmiało to nazbyt pobłażliwie-Nie przymyka broń Boże oczu na jawne niedociągnięcia po to by nas sobie zjednać,ale też nie stwarza problemów tam gdzie ich nie ma.Tzw."dupolizy" z naszego działu już dawno sobie wydeptały ścieżkę do awansu właśnie u jego poprzednika,natomiast aktualny brygadzista nie ma żadnych faworytów,z którymi by omawiał sprawy dotyczące innych pracowników.Aktualnie nie ma u nas lizusostwa,zresztą dlatego,że przełozony nie folguje podobnym zachowaniom,nie wyobrażam sobie by ktokolwiek niewykonujący swoich obowiązków jak należy ,a obijający się,spędzający duuuuuuużo czasu na bieganiu za nim i kłapaniu dziobem mógłbyć choćby akceptowany przez niego.
Czyta oceny jakie sobie wystawiamy i to wnikliwie,ponadto dyskretnie(bo nie dało się odczuć by się nam przyglądał jakoś szczególnie)poznał nas ,nasze umiejętności,podejście do pracy oraz jej efekty,przez co nie mamy zastrzeżeń co do tego jak nas ocenia.Nie ma osoby ,która czuje się pokrzywdzona,ponieważ jesteśmy oceniani sprawiedliwie,obiektywnie,a gdyby ktoś miał jakieś "ale",zawsze jest chętny do dialogu,argumenty jakimi popiera swoją ocenę zawsze są klarowne,prawdziwe i o dziwo ostatecznie zrozumiane nawet przez tych,którzy sami wystawili sobie nieco wyższą notę.
Ja pracuję w firmie od początku jej powstawania,miałem różnych przełozonych i kierowników nad nimi,dlatego moge porównywać i dopatrzeć sie czegoś o czym nikt dobitnie tu nie wspomniał.Chodzi o to ,że debatujemy nad systemem,skalą oceniania,oraz obiektywizmem brygadzistów,tak jakbyśmy nie widzieli w tym wszystkim całkowicie odgórnych prykazów.
Otóż brygadzista przynajmniej w obecnej chwili kiedy to firma przechodzi kryzys finansowy,to taki przełożony,choćby był najsprawiedliwszy i chciał dla nas jak najlepiej,znalazł się między "młotem,a kowadłem",ma związane ręce,bowiem to nie on decyduje o budżecie przeznaczonym na nasze podwyżki,a kierownictwo firmy i w jakims stopniu ów kryzys w motoryzacji.To znaczy firma nie ma potrzebnych funduszy by wynagrodzić należytą podwyżką swoich pracowników za ten rok uważam raczej dobrej pracy(przynajmniej na naszym dziale był to bardzo bobry rok pracy-owocny dla firmy),dlatego były naciski z góry już dwa razy by poobniżał nam oceny,bo rzekomo są za wysokie.Nie jest to prawdą ,tylko dwie osoby wogóle dostawały jakieś 4,0,i to tylko w paru miesiącach,byłu też bodajże jakieś dwójki,nie nio bez zagłębiania się w szczegóły,oceny naprawde w tym roku były wyjątkowo adekwatne do naszej pracy.I oto w zwiazku z kryzysem uznano,że pierwsze dwa miesiące nie będą sie liczyć bo rzekomo oceny były wówczas za wysokie.Co to ma znaczyć?Pytam.Staralismy sie,a gdy około kwietnia był nacisk,wprost do brygadzistów skierowany,że oceny są za wysokie i że maja być coraz to kolejne kryteria spełniane by mieć dany stopień,brakowało mi jednego warunku do spełnienia na 4,0,a mianowicie Kaizenu,to natychmiast wymyśliłem dwa,na kolejne dwa miesiące.Raz dostałem cztery,drugi raz już nie i to nie z winy brygadzisty,nie z powodu nie spełnienia warunków,a z powodu odgórnej decyzji,co do wysokości ocen i ilości czwórek.Dodam tylko,że moje Kaizeny osobiście na nadgodzinach,z grupką ludzi wykonaliśmy i są wprowadzone w życie i funkcjonuja i będa,a jka w nagrodę nie dostanę podwyżki ,na jaką zasługuje już od dawna w opinii mojej i mojego przełożonego,a nawet w opinii naszego kierownika hali.To nie nasz czy wasz brygadzista sobie wymyślił,ale dyrekcja,kierownictwo naszej wspaniałej firmy i trzeba to sobie uświadomić,że to góra robi cięcia w naszych pensjach,a by to jakoś ukryc,uzasadnić,notorycznie naciska na brygadzistów by nie dawali tyle i takich dobrych ocen.I szczerze mówiac mało ich interesuje,mam na myśli tych z samej góry na jakie oceny zapracowaliśmy,bo oni tylko tyle mogą,czy chcą nam zapłacić. Aby odzwierciedlić tę sytuację opowiem o lipcu,kiedy to dwie osoby wykazujące się ponad przeciętność w opini naszego żółtego,czerwonego,oraz kierownika hali(jestem jedna z tych osób),a także podobno z innych działów też pojedynczy pracownicy zasługujący na podwyzke,w opinii swoich przełozonych zostaliśmy wytypowani do podwyzki w lipcu bierzącego roku.Skromnej bo skromnej,ale zawsze coś.I co nastąpiło?Wszystkie te podwyżki zostały odrzucone przez zarząd.Wiadomo,że bezpodstawnie,bo uczciwą rzetelną pracę chcioano nam wynagrodzic,fakt,że wyjątkowo staralismy się robić duuuużo wiecej niż tylko sie od nas wymaga.I powiedzcie teraz do kogo miec żal,czy pretensje?Powiedzcie po co te oceny,skoro tych parę osób w całej firmie wzieło sobie do serca wymogi i kryteria oceniania,ciężko i uczciwie na te noty zapracowaliśmy,co akurat dzięki SZALENIE SPRAWIEDLIWYM przełożonym zostało docenione,dostrzeżone i uznane jako podstawa do ubiegania sie o podwyżkę,a jakiś pan na ciepłym stołku o przykładowo ośmiokrotnie większych zarobkach mówi takiego...,firmy nie stać na te skromne podwyżki.I co może mój brygadzista?Nawet go w pełni rozumiem ,że posiadajac solidne argumenty w postaci naszych osiągnięć,przemawiające za tym byśmy dostali te podwyżki,nie będzie nas bronił,bo może sam "oberwac po nosie".I jak w tej firmie być DOBRYM czyli sprawiedliwym brygadzista?Skoro firma tak prosperująca nie miała tej skromnej kwoty w lipcu by nagdodzić tych najbardziej zasłużonych w pracy na jej sukces,to naprawde na niewiele mozemy liczyc teraz w momencie kryzysu.
I śmiem twierdzić,że nieobiektywni brygadziści to jeden problem w kwestii naszych ocen,ale o wiele poważniejszy kłopot stanowią zarządzający zakładem.Jakaby nie była skala ocen i jakkolwiek byśmy uczciwie zasłużyli na wysokie noty,a co za tym idzie lepsze pieniążki,to od tych na "stołkach" zależy jakie bedzie tego odzwierciedlenie w naszych pensjach.
A teraz mogą sie tłumaczyć kryzysem,choć wiedzą,ze nawet on jest za słabym argumentem by walczyć z naszymi słusznie wystawionymi ocenami.I już jest odpowiedź dlaczego kolejnego argumentu szukają w naszej ocenie.Co to wogóle znaczy,że styczeń i luty się nie liczą,bo za wysokie oceny były?Skoro moge na własnym przykładzie stwierdzić,że przez cały rok miałem równie dobre oceny,minimalnie niższe BO ODGÓRNIE NAKAZANO JE OBNIŻAĆ.
Robią z nas idiotów,powiem więcej nie traktują nas jak ludzi,a jedynie jako tępa ,szara mase,która stanowi siłe roboczą firmy,jednakze nie zauważają jak ich manipulacje (W tym roku wokół ocen) degraduja nasze morale,chec do pracy-BO TO MOJA STRATA,DURNY BYŁEM,ŻE SIE STARAŁEM W PRACY ,Z KTÓREJ NIE MA KOŁACZY.
A i żeby nie było niedomówień to nasi "kochani" rodacy Polacy zgotowali nam ten los.Obecnie są góra,bo jest "KRYZYS",bo nie potrzebują tylu rak do pracy,wiec robią za nami co chcą,a jak sie nie podoba to do widzenia.Taka jest mentalnosc Polaków WYŁACZNIE MOJE DUPSKO,SIĘ LICZY ,WAŻNE ŻE JA NIE UCIERPIĘ BO JA MAM ,BO JA JESTEM NA CIEPŁEJ POSADCE.To nasze polskie kierownictwo robi nam tak "dobrze" i nie daje brygadzistom zbytniej możliwości,by nas docenili,a jesli już nas docenią to mamy ocene,dobre słowo,ale nie będzie z tego kasy.Ciekaw jestem co by było gdyby Którys z Japończyków będący zorientowany w polskich realiach finansowych(za co i ile płacimy i jak się do tego maja nasze marne wypłaty)był odpowiedzialny za to ile zarabiamy.Uważam,że ogromna krzywda nam sie dzieje z tej prostej przyczyny,że Japończycy uznali ,iż kwestie pieniedzy najlepiej gdy bedą rozstrzygać Polacy,polscy kierownicy i chyba nie mają pojecia ,ze jestesmy wyzyskiwani jak niewolnicy tylko,że w XXI wieku.
Ciekaw jestem ogromnie co Wy na to smurfy moi braciszkowie i siostry.
Ps.Nie chciałem bronić wszystkich brygadzistów,a jedynie tych ,którzy są naprawdę w porządku i chcieliby dla swojej załogi lepiej,ale nie bardzo mogą cokolwiek zdziałać.I chciałem rzucić treoche światła na te "GÓRE" w której sprawiedliwość oceniania coponiektórzy tak wierzą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja www.pracownicze.net nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez użytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.