PRACOWNICZE.NET Strona Główna




Poprzedni temat «» Następny temat
Pozdrowienia z holandii
Autor Wiadomość
makaron 


Dział: GA
Dołączył: 27 Maj 2006
Posty: 17
Wysłany: Pon Sie 20, 2007 21:48   

mnie tez juz meczy ta dyskuta z Toba panie " dobry GL-u"


PS.jaki "byk" jest kazdy widzi. :mrgreen:
 
 
 
     
jester



Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 13
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 07:43   Czytam

Czytam, czytam i nasuwa się jeden komentaż: Byku nie pier... Po co było Ci się tu odzywać i prowokować. Na montażu na palcach jednej ręki można policzyć GL-ów którzy wywołali by pozytywny oddźwięk na forum i Ty do nich nie należysz. Niekompetencja to jedno ze słów które ciska się przy ocenie twojej pracy, popieranie lizusostwa, nie możność załatwienia najprostszych rzeczy, brak kontaktu z ludźmi, Ciebie ciągle nie było, zamiast pomóc to często swoimi decyzjami komplikowałeś życie grupy, można by się tu rozpisywać i naprawdę mnożyć przykłady, ale po co ?? Wyjechałeś niech Ci się wiedzie, pal sobie zioło :) ale nie prowokuj dyskusji na forum swoimi komentarzami, bo to niepotrzebne.
Pozdrawiam
 
 
     
laotee


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 44
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 09:16   

Tomek pozdrowienia z Trimu 2 , byłeś moim G.L krótko bo krótko ale byłeś , ( pracuje z IRYSEM ) , a co do tego co pisze makaron to chyba za krótko Cię znał no bo gdybyśmy go zapytali o nr. pracowniczy to mogłyby nas głowy rozboleć :mrgreen: pewnie niedawno pracował jeszcze w ADECCO nie pamięta czasów jak A.S był S.M co się wtedy działo no i pewnie nie miał za G.L prawdziwego ........... może nawet nie pamięta czasów jak Dariusz P szalał na montażu więc nie dziw mu się że takie głupoty wypisuje . A z mojej strony to życze powodzenia w nowej rzeczywistości i gratuluje odważnej decyzji na którą nie wielu G.L stać w tej firmie
 
 
     
makaron 


Dział: GA
Dołączył: 27 Maj 2006
Posty: 17
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 11:01   

nigdy nie pracowalem w Adecco!!

a to co napisalem to nie tylko moja opinia lecz tez innych TM i nie tylko bo paru TL tez za "dobrym GL " nie teskni.

ps. co wy wszyscy sie tak uczepiliscie ze AS. TJ RR teraz DP. rozmawiamy o gosciu i o jego zachowaniu w du..e to mam ze ktos tam kogos opierd. jedno nie tłumaczy drugiego ...

co AS mnie opierdzielil i mam prawo teraz wpier..lic dzieciakowi i wyżyc sie na zonie tak ??
albo zbesztac ludzi ktorzy zemna pracuja??
 
 
 
     
Dodgewillys 


Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 6
Skąd: Almere
  Wysłany: Wto Sie 21, 2007 11:10   

Nie ja sprowokowałem ten temat, ale Makaron. Ja przysłałem tylko pozdrowienia, ten baran zaraz wyskoczył ze swoimi komentarzami. No cóz, przyznaję sie, popełniałem błędy, ale nikt uczony i idealny z nieba nie spadł. Ciekawe jakby taki Makaron poradziłby sobie z prowadzeniem grupy. Już słyszę jego teks...."napewno byłbym za ludzmi, lizałbym każdemu d....., żeby pracownikom na linii było cudownie" sranie w banie....dam sobie głowę uciąć,że po miesiacu miałby wszystkich w dość. Druga sprawa nigdy nie popierałem lizusostwa i sam, mogę to otwarcie powiedzieć nie lizałem nikomu dupy. Życze wszystkim powodzenia w podejmowaniu trafnych, zawsze trafnych decyzji. Jeszcze jeden komentaż...dlaczego tak wszyscy krzyczą na forum, pewnie dlatego że są anonimowi i mogą wypisywać to czego boją się powiedzieć w pracy. Pozdrawiam€€
 
 
 
     
jester



Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 13
Wysłany: Wto Sie 21, 2007 11:33   Nie bałem się

Oj Byku ja nie bałem się w pracy powiedzisć Ci co o tym myślę wiec juz zawęził Ci się krąg podejrzanych :) a tu anonimowość jest jaka jest i tak to juz zostanie. ;)
 
 
     
laotee


Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 44
Wysłany: Sro Sie 22, 2007 07:59   

Makaron ..piszesz że T.L coś tam mieli też do Byka , pracuje w tym cyrku już prawie 9 lat i uwierz mi że większość T.L jest bardziej fałszywa od Tych ...PANóW.... ( nie wszyscy ) bo znam takich co tu z Tobą obrabiają dupę G.L a zanim zejdziesz z linii to twój ...PAN... już o wszystkim wie , tylko że w wersji którą przedstawił mu Twój ...kolega ... T.L :twisted: , było tu napisane że wszyscy czepiają się A.S T.J R.R .. to oni wprowadzili taką atmosferę jaka teraz tu panuje , bo za czasów kiedy managerem był J. Bisset ( nie wielu go pamięta ) było zupełnie inaczej kiedy dyrektorem był Gonzalwes to było naprawdę ..ok ... to były czasy....podwyżka co 6 miesięcy i w ogóle inaczej było , ale tamte czasy już nie wrócą :cry:
 
 
     
bombelek 


Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 56
Skąd: różnie
Wysłany: Sro Sie 22, 2007 18:42   

Dodgewillys a Ty się przedstawiłeś? Bo jakoś nie zauważyłem abyś podał imię i nazwisko choć tu już nie pracujesz! Zarzucasz membrowi Makaronowi, że sam będąc gl-em robiłby to samo co Ty! Największy problem gl - ów jest taki, że myślą, iż wykonują najtrudniejszą pracę na świecie i pewnie nikt inny by sobie nie poradził na tym stanowisku. Jako gl masz właśnie przede wszystkim dbać o to aby ludzie z twojej grupy mieli jak najlepszą atmosferę w pracy a nie srać w gacie przed przełożonymi, mieć własne zdanie i zasady... no ale wiadomo, wtedy nie zostałbyś gl-em. Pewnie ciężko Ci jest w tej Holandii, że już nie możesz być "Bogiem", co?

[ Dodano: Sob Wrz 01, 2007 12:17 am ]
Jak widać "Pan" były group lider już nie ma nic do powiedzenia. Tego można było się spodziewać, nie ma bata w ręku to ciężko się bronić, co?
_________________
"Nadzieja matką głupich? Nie! Wręcz przeciwnie, nadzieja to matka tych, którzy nie boją się rzucać myśli w daleką przyszłość."
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Forum | OPISY DO GG | Dating online | Web directory | Forum kobiet
Randki | Anonse | Katalog stron | Anonse randkowe, Randki | Noclegi


 
   

Administracja www.pracownicze.net nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez użytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub
prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.